Jesteś tutaj    /   Aktualności    /   Jak mama została Indianką… w gorzowskim KCR    Drukuj
POLECAMY

 

Nowości

Przewodnika po Dobrych Książkach
 

Joanna Wachowiak

Kot kameleon


 

  Łukasz Olszacki

Bajka o tym, jak błędny rycerz

nie uratował królewny

a smok nie przeszedł

na wegetarianizm

 


 

Justyna Bednarek

Nowe przygody skarpetek


Jak mama została Indianką… w gorzowskim KCR

Miała być wieka woda. I słońce. Piasek. Ognisko. I lasek. A tym czasem? Burzowo, wietrznie i nie wiem co jeszcze… . Ale nic to. Grunt to szybka improwizacja J!  Był więc las i piach, woda, a nawet- słoneczna pogoda! A to wszystko dla bladych twarzy- członków KCR Wincentyńskie opowieści… .

Na majowym spotkaniu postanowiliśmy bowiem zabawić się w Indian. Inspiracją była książka Ulfa Starka Jak mama została Indianką. Tak jak Ulf, mali klubowicze z powodzeniem wciągnęli swoje mamy w zabawę. A te, z radością dały się unieść chwili, dając upust swoim emocjom. Howgh! Było więc nadawanie indiańskich imion (nowe imiona idealnie pasowały do naszych osobowości i charakterów), przywdzianie pióropuszy, malowanie twarzy w wojenne barwy, śledzenie przeróżnych latających owadów i zwierząt zamieszkujących pobliskie tereny, skradanie koło śpiącego niedźwiedzia (i nie tylko), wspaniała kąpiel w morzu czy łowienie ryb, które potem smażyliśmy na ognisku. No i taniec. Indiański. Przywołujący deszcz. Nie, nie. Żarcik. Deszczu dość. Nam się słonce marzy. My słońca chcieć! Deszczu idź sobie precz! No i inaczej oczywiście być nie mogło. Kończąc spotkanie, wyszło słonce i świeci po dzień dzisiejszy!!! Po tych wszystkich wariacjach odpoczynek i wytchnienie dała nam wielka chusta animacyjna, która posłużyła nam za wigwam. Oj, jak spokojnie  i bezpiecznie. Tu schronienie znalazł każdy. I duży i mały. Na zakończenie każdy Indianin dostał specjalny amulet. Kamyczek. Na szczęcie. Ale to jeszcze nie dosyć wrażeń! Dzień Książki dla Dzieci i wizyta w księgarni w kwietniu na tyle zainspirowała klubowiczów, że Ci postanowili stworzyć swoje książki. Dzięki zaangażowaniu  całych rodzin, powstały naprawdę ciekawe, barwne, pełne humoru książki! Klubowicze z dumą prezentowali swoje dzieła. Dziękujemy za zaangażowanie i gratulujemy pomysłów. Jesteście wielcy! Lecz to nie wszystko jeszcze!

W kwietniu w  WiMBP w Gorzowie gościła pani Ewa Chotomska (Ciotka Klotka!) - pisarka, autorka tekstów piosenek dla dzieci i scenarzystka. Błażej wraz z mamą byli na spotkaniu autorskim z panią Ewą  i z wielką radością podzielili się z nami wrażeniami ze spotkania.

Ufff. Teraz to już naprawdę koniec. Do zobaczenia wkrótce!

 

Relacja: Edyta Kortus

Fot: Jakub Zapadka

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Polecamy

 

 

 

 




 

 

 

 

Czytam mojemu dziecku
Najważniejsze powody, dla których czytam mojemu dziecku to: (można wybrać trzy odpowiedzi)





Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Projekt zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Projekt graficzny strony: Anita Głowińska; wykonanie: InforpolNET