Jesteś tutaj    /   Do czytania dzieciom    /   Czytam i polecam    /   Jedno oko na Maroko    Drukuj
POLECAMY

 

Nowości

Przewodnika po Dobrych Książkach
 

Tomasz Samojlik/ Adam Wajrak

Las nieumarły


Clementine Beauvais

   Pasztety do boju


 

Grzegorz Kasdepke

Bodzio i pulpet


T. Kwaśniewski, A. Bedyńska " Jedno oko na Maroko"

 

Autor: Tomasz Kwaśniewski

Zdjęcia: Anna Bedyńska

Wydawnictwo Czarna Owieczka

Warszawa 2013

Liczba stron: 64

Wiek czytelnika: od 4 lat

 

Cytat z książki

Ta książka jest również o tym, żeby nie bać się pytać. W ogóle żeby nie bać się ludzi. Bo oni nie gryzą  (s. 1)

           

Pamiętam scenkę rodzajową rozgrywającą się w kościele. Wyglądało to mniej więcej tak:

- Dziecko radośnie: Mamo, mamo! Dlaczego ten pan (tu następuje wskazanie palcem) nie ma wcale włosów?

- Matka z zażenowaniem: Ciiichooo.

- Dziecko głośniej: No, ale mamo, dlaczego on nie ma włosów???

- Matka sycząc: Masz być cicho! Bądź wreszcie cicho!

            Niestety Maluch nie dowiedział się dlaczego szacowny pan siedzący ławkę przed nim jest łysy. I pewnie wielu innych rzeczy, mniej lub bardziej odstających od tzw. normy, też się nie dowiedział. Nie on jeden. Ile razy słyszeliście jako dzieci, że nie wypada zadawać pewnych pytań, że lepiej nie patrzeć? Ile razy być może sami ulegliście zażenowaniu, gdy Wasze dziecko zadało „niewygodne pytanie”?

            Przedstawiam Wam książkę, która stawia sobie za cel coś dokładnie przeciwnego. Pokazuje, że można zadawać pytania, gapić się dowoli i uczyć się, że świat jest różnorodny, a ludzie ciekawi i fascynujący w swoich odmiennościach. Jedno oko na Maroko to ponoć „pierwsza reporterska książka dla dzieci”. Z pewnością jest to świetna propozycja pozwiedzania Świata Ludzi. Książka składa się z kilkunastu rozmów z osobami, które trochę mniej albo trochę bardziej odróżniają się od ogółu. Do każdego wywiadu dołączone są zdjęcia bohaterów. Zresztą w tego typu książęce inaczej być nie może. Tutaj tekst i zdjęcia tworzą całość, jedno bez drugiego właściwie nie mogłoby istnieć.

            Autorzy (tekstu i zdjęć) zadbali o to, by dotrzeć do ludzi bardzo różnych, fizycznie, psychicznie, światopoglądowo. A same rozmowy urzekły mnie wybijającą się na plan pierwszy, ciekawością poznania, zrozumienia. Czytelnik jest niejako zaproszony do oglądania, poznawania ludzkich odmienności i jak się okazuje niekoniecznie musi to, co widzi, natychmiast oceniać na plus czy na minus. Muszę przyznać, że mojemu dziecku przychodziła owa obserwacja bez ocen, mówiąc językiem Porozumienia Bez Przemocy, o wiele łatwiej niż mi… Znowu miałam okazję pouczyć się od młodszego człowieka J W dorosłym świecie dokonujemy często pewnego odwrócenia, oceniamy zanim jeszcze poznamy. Nie twierdzę, że należy wystrzegać się wszelkiego wartościowania. Tylko, żeby kolejność zachować! Co do wieku, to moja mała uwaga jest taka, że książka wydaje mi się dość trudna dla czterolatków. Ja bym sugerowany wiek czytelnika podniosła do około 5 - 6 lat.

            Pozwólmy dzieciom i sobie spojrzeć „łaskawym okiem” na świat ludzkiej różnorodności. Jedno oko na Maroko może w tym pomóc. I jeszcze informacja z ostatniej niemalże chwili: książka została nominowana przez Polską Sekcję IBBY do grona kandydatów na Książkę Roku 2013.

 

Katarzyna Dobryniewska

Członek Rady Literackiej Fundacji ABCXXI Cała Polska Czyta dzieciom

Prowadzi blog poświęconmy książkom : http://ksiazkapsychologiczna.blogspot.com/

Polecamy

 

 

 

 

 




 

 

 

 

 

Czytam mojemu dziecku
Najważniejsze powody, dla których czytam mojemu dziecku to: (można wybrać trzy odpowiedzi)





Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Projekt zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Projekt graficzny strony: Anita Głowińska; wykonanie: InforpolNET